Bank

2Telewizja przyzwyczaiła nas do myślenia, że w bankach nasze pieniądze są najbezpieczniejsze. Ale czy jest tak w rzeczywistości? Wiele banków mydli nam oczy pewnym zyskiem, jeśli zainwestujemy nasze pieniądze w to czy tamto, ale zaraz potem dodają gwiazdkę. Czyli zawsze jest jakieś „ale” dopisane drobnym druczkiem. Są na przykład fundusze, na których można wiele stracić! No i co z tą pewnością bankową? No ale to w zasadzie ryzyko, które należy do klienta, ale wielu z nas wie doskonale o tym, że o tych największych mankamentach bankowcy nawet słowem nie wspominają, zwłaszcza wtedy, gdy widzą, iż klient nie zna się na bankowości. Jakie jest wyjście z tej sytuacji? Trzeba dokładnie, zdanie po zdaniu, przeczytać i przeanalizować umowę, jaką daje nam bank do podpisania. Jeśli mamy wątpliwości, niczego nie podpisujmy! Zawsze można skonsultować się ze specjalistą i dopiero wtedy podpisywać umowy. Nie skazujmy się z góry na porażkę podpisując wszystko, co nam tylko bankowcy podsunął pod nos. Możemy podpisać w ten sposób wyrok na siebie. Gdzie najbezpieczniej trzymać nasze oszczędności? W skarpetce pod deską podłogową? Za szufladą z bielizną? To było dobre kiedyś. Dziś pieniądze wpłaca się na konta bankowe, gdzie mamy do nich stały dostęp. Nikt nie może nam ich ukraść, a jedyną osobą, która może wybrać z konta nasz depozyt, jesteśmy my sami lub osoba, którą do tego upoważnimy. Jak możemy wydostać pieniądze z konta? W bardzo prosty sposób. Do każdego konta wydawana jest karta, dzięki której możemy wybrać gotówkę z każdego bankomatu. Albo w inny sposób, bez gotówki w ręku możemy płacić w sklepach właśnie ową kartą, a pieniążki same przechodzą na konto sklepu, a my mamy ten komfort, że nie musimy nosić gotówki przy sobie. Rodzi to przecież pewne ryzyko. A tak mamy kartę, którą nawet jeśli ktoś ukradnie, to nic z nią nie zrobi. By dobrać się do naszego konta potrzebowałby też kod PIN, a ten znamy tylko my sami. Możemy wtedy też zablokować kartę w banku i wtedy przestaje ona mieć jakąkolwiek ważność. Bezpieczne i praktyczne, prawda?

Lokata nie zawsze się opłaca

20Zanim zaczniemy oszczędzać pieniądze wkładając je na wszelkiego rodzaju lokaty sprawdźmy warunki i przeliczmy sobie, czy się nam to opłaca. Sposobów na obrót pieniędzmi jest wiele, wiele jest też systemów oszczędnościowych. Wprawdzie lokaty gwarantują nam konkretny procent, ale w przypadku niewielkich sum pieniężnych lokaty są zupełnie nieopłacalne, a przy tym zamrażają nasza gotówkę na długi czas. Jeśli nie dysponujemy aż tak wielkimi kwotami, to pomyślmy, czy po prostu nie jest nam wygodniej złożyć pieniądze na tradycyjnym koncie. Wypadki losowe mogą dotknąć każdego i w każdej chwili może się zdarzyć tak, że owe pieniądze będą nam niezwykle potrzebne. W przypadku lokaty nie będziemy mogli z nich skorzystać, a to niekiedy może wręcz uratować nam życie. Dobrze mieć jest w zanadrzu, na tradycyjnym koncie internetowym „odłożone nieco grosza”. Dzięki temu pieniądze podjąć będziemy mogli w każdej chwili, a to luksus wobec kilku procent rocznych odsetek od niewielkiej kwoty. Nosisz wypchany pieniędzmi portfel? Wiele ryzykujesz. Kieszonkowców jest wielu. Narażasz nie tylko swoje oszczędności, ale i ważne dokumenty, takie jak dowód osobisty, paszport, prawo jazdy. Dzisiejszy świat zna skuteczniejsze i praktyczniejsze metody „posiadania” przy sobie gotówki. Mowa tutaj o kartach płatniczych. Przed laty wypłatę brało się w zakładowej kasie. Z gotówką trzeba było jeździć na zakupy. Dziś ryzykujemy dużo mniej. Do dyspozycji mamy bowiem karty płatnicze. To właśnie dzięki niem nie musimy przy sobie nosić banknotów i niekiedy oszczędności życia. Niemal każdy dobry sklep oferuje bowiem płatności elektroniczne – kartą płatniczą, tudzież kredytową. To nie tylko bezpieczniejsze, ale i dużo bardziej wygodne. Karta nie zajmuje dużo miejsca, przy tym możemy zapłacić nia „na kreskę” – chodzi tutaj o możliwości debetowania, które niekiedy ratują życie. Wielu uważa, że karty płatnicze to jeden z najważniejszych wynalazków ludzkości.

Uwaga na zlodziei

21Wiele jest filmów opowiadających historię złodziei, kieszonkowców czyhających na ludzką nieuwagę. Jeszcze kilka lat temu był to również problem Polski. Zwłaszcza w dużych miastach, w których ludzie muszą jeździć komunikacja miejską. W ścisku w tramwaju, autobusie łatwo było stracić portfel z pieniędzmi, dokumentami, ważnymi zapiskami. W ostatnich latach przestępczość tego typu jest coraz bardziej ograniczana. Co ciekawe, nie za sprawą policji, ale… banków i kont internetowych. Cywilizacja, wszechobecne komputery i internet coraz skuteczniej chronią nasze finanse. Teraz nie musimy chodzić z wypchanym portfelem do każdego sklepu i przy byle okazji. W wielu miejscach bowiem płacić można kartami płatniczymi, a kontrolę nad finansami możemy sprawować za pośrednictwem konta internetowego. To wielkie udogodnienie jest ogromną „stratą” dla kieszonkowców, którzy nawet kradnąc nam portfel niewiele w nim znajdują. Co najwyżej kilka złotych… w sam raz na kawę z automatu. Banki prześcigają się w ofertach. Co bank, to propozycja. Coraz częściej dzwonią do nas telemarketerzy składając propozycje nie do odrzucenia. Proponują na preferencyjnych warunkach karty kredytowe, do tego atrakcyjny pakiet ubezpieczeń, możliwość ubiegania się w szybkim czasie o kredyt. Musimy jednak uważać, nie zawsze karta kredytowa wiąże się z czymś dobrym. Wszystko w dużej mierze zależy od nas samych. Jeśli damy się ponieść fantazji i szybko zaczniemy korzystać z maksymalnego limitu kredytowego, to szybko może się okazać, że staniemy się niewypłacalni. Kartę kredytową bowiem łatwo jest zadłużyć, jeśli jednak limit kredytowy jest wyższy niż nasze dochody, to często okazuje się, ze owego zadłużenia nie możemy spłacić. Naliczane odsetki często są dość spore i… i zaczynają się schody. Karta kredytowa to produkt dedykowany przede wszystkim ludziom rozsądnym. Ci, którzy są lekkomyślni nie powinni korzystać z tego typu bankowych produktów. Ilu jest uczciwych, tylu jest i tych czyhających na nasze potkniecie. Mowa tu przede wszystkim o kieszonkowcach, którzy przy każdej nadarzającej się okazji pozbawią nas portfela. Złodzieje kradną nam laptopy, bagaże w pociągach i na dworcach. Z tymi, którzy czyhają na rzeczy materialne trudno jest walczyć, zalecana jest ostrożność, ale i tutaj nie zawsze mamy wpływ na nasze bezpieczeństwo. Wystarczy być w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu. Możemy jednak zadbać o nasze pieniądze. Tutaj z pomocą od lat przychodzą banki. Odkąd w ich ofercie pojawiła się propozycja konta elektronicznego, z internetowym dostępem i karami płatniczymi, to od razu zauroczyliśmy się tym rozwiązaniem. I nie ma się co dziwić. Dzięki kontom – w tym internetowym – nasze pieniądze są o wiele bezpieczniejsze. Wprawdzie sporadycznie zdarzają się próby włamań na konta, ale ówczesne technologie skutecznie zabezpieczają nasze finanse.

Bank centralny

7Wielu ludzi nie wie co kryje się pod pojęciem bank centralny. Bank centralny istnieje w każdym kraju. Bank centralny zarządza całą gospodarką finansową kraju. To bank centralny decyduje o stopach procentowych. Może on również interweniować, gdyby inflacja lub stopa budżetowa były zbyt duże lub małe. Jedną z możliwości interwencji jest monetyzacja, czyli dodrukowanie i wypuszczenie na rynek większej ilości pieniądza. Jednak jest to ryzykowne, gdyż zbyt duża ilość pieniądza może zwiększyć inflację. W Polsce bankiem centralnym jest Narodowy Bank Polski. Wszystkie inne banki, które znamy z reklam i w których posiadamy konta i rachunki, są to banki komercyjne. Biorąc kredyt w każdym jednym banku ten bank nie dysponuje swoimi pieniędzmi. Bank komercyjny bierze kredyt w banku centralnym, a nam udziela kredytu na korzystniejszych dla siebie warunkach. Mówi się, że bank centralnym jest ojcem wszystkich banków. Główną głową w banku centralnym jest prezes, który również jest członkiem Rady Polityki Pieniężnej. W ostatnich kilku latach zauważyć można znaczny przyrost banków komercyjnych. Wiadomą rzeczą jest, że wszystkie banki podlegają Bankowi Centralnemu, którym w naszym kraju jest Narodowy Bank Polski. To bank centralny ustala stopy procentowe dla naszego kraju, do których banki komercyjne mają obowiązek się zastosować. Oczywiście mają jeszcze widełki procentowe, które mogą podnieść, aby czerpać zyski. Inaczej banki komercyjne nie miały by racji bytu. Większość banków komercyjnych powstało przy udziale zagranicznego kapitału. Po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej zdjęto jakiekolwiek blokady na możliwość inwestowania w obrębie Unii. W ten sposób zagraniczni inwestorzy otwierają u nas banki. Banki komercyjne zachęcają potencjalnych klientów różnymi promocjami. Niektóre z nich oferują zero opłat przy prowadzeniu rachunku, inne przelewy za darmo, kolejne wypłaty we wszystkich bankomatach świata za darmo, a jeszcze inne oferują nagrody przy założeniu u nich lokaty. Pomysłowość bankowców nie zna granic.